Kobiece fantazje to bogata paleta barw i co najważniejsze przestajemy wstydzić się o nich mówić. Jak ubogie było kiedyś życie seksualne naszych Babć, Mam, które często ukrywały się ze swoimi pragnieniami. Bardzo często same przed sobą nie potrafiły przyznać się do swoich potrzeb. Społeczne przekonanie o tym, że to mężczyzna ma prawo do przyjemności, a kobieta ma być uległa-ale nie w pozytywnym, seksualnym tego słowa znaczeniu, również nie pomagało. Po szybkim numerku w skarpetkach i białych kalesonach (sic!) pan i władca kładł się na drugi bok i zaczynał głośno chrapać. Na szczęście ten czas w przypadku większości z nas już minął i w pełni możemy cieszyć się seksem i co najważniejsze możemy głośno o tym mówić.
Przebieranki - tak, taki strój pielęgniarki, uczennicy nie jednego mężczyznę może doprowadzić do wrzenia.Z własnego doświadczenia i z doświadczenia moich przyjaciółek i znajomych wiem, że kobiety bardzo lubią przebierać się w różne, pobudzające wyobraźnie fatałaszki. Ja bardzo lubię przebierać się za panią z biura, w pończoszkach, które wystają spod przykrótkiej spódniczki, a mój facet do uwielbia:)
Popatrz na mnie - wiele z nas lubi również kiedy jesteśmy obiektem obserwacji ze strony naszych partnerów za nim jeszcze dojdzie do zbliżenia między nami. Chcemy widzieć w ich oczach to pożądanie, kiedy rozbieramy się lub dotykamy się w miejsca intymne. Wzrost temperatury gwarantowany.
Pan i władca - tak, bycie uległą to to co wiele kobietek lubi najbardziej i wcale nie musi wynikać z jakiś sadomasochistycznych preferencji. Forma soft uległości np. wiązanie rąk, przywiązywanie do szczebelków łóżka, klapsy, zasłanianie oczu, to zachowania bardzo pożądane w wielu sypialniach. Nie bez powodu taką furorę zrobiła książka "50 twarzy Greya" i ekranizacja jej pierwszej części ( i ten szary krawat grrrr :)). Jest to po prostu coś co jest w nas, czego pożądamy i nie należy absolutnie się tego wstydzić. Jeżeli dwoje ludzi się na to zgadza to nic nie stoi na przeszkodzie żeby próbować.
D.
Szalona 31 latka, studentka Psychologii. Fascynuję się seksualnością kobiet.Pragnę aby ten blog był miejscem dla kobiet, które mają potrzebę podzielenia się własnymi doświadczeniami i dla tych, które mają problem z własną seksualnością i tak zwyczajnie po ludzku wstydzą się poruszać tematy związane z seksem. Zapraszam do odwiedzania mojego bloga i komentowania (kulturalnego;))
Kobieta
wtorek, 3 marca 2015
Kobieta i seks
Jestem 31latką - sama nie wiem czy ryczącą;) Już od pewnego czasu
nosiłam się z zamiarem założenia bloga, który poruszałby kwestie
związane z seksualnością kobiet. Nie chcę aby ten blog był blogiem
naukowym, chociaż pewnie i kwestie naukowe z zakresu seksuologii będę
czasami poruszać. Za to czego na 100% pragnę to to aby ten blog był
pewnego rodzaju pomocą, miejscem gdzie każdy będzie mógł się czegoś
dowiedzieć, ale również podzielić się własnymi doświadczeniami,
wątpliwościami, rozterkami. Znam wiele kobiet, które mają problem ze
swoją seksualnością do tego stopnia, że wstydzą się rozmawiać o swoich
potrzebach, fantazjach, ze swoimi mężami, partnerami, partnerkami itd.
Jest to fakt niezwykle przygnębiający ponieważ każda z nas ma prawo do
pełnej satysfakcji z seksu, a czasami nie potrafimy sobie pomóc. Wstyd
knebluje nam usta, zniewala ciało, a czasami wystarczy mały krok...
Subskrybuj:
Posty (Atom)