Kobieta

Kobieta

wtorek, 3 marca 2015

Fantazje

Kobiece fantazje to bogata paleta barw i co najważniejsze przestajemy wstydzić się o nich mówić. Jak  ubogie było kiedyś życie seksualne naszych Babć, Mam, które często ukrywały się ze swoimi pragnieniami. Bardzo często same przed sobą nie potrafiły przyznać się do swoich potrzeb. Społeczne przekonanie o tym, że to mężczyzna ma prawo do przyjemności, a kobieta ma być uległa-ale nie w pozytywnym, seksualnym tego słowa znaczeniu, również nie pomagało. Po szybkim numerku w skarpetkach i białych kalesonach (sic!)  pan i władca kładł się na drugi bok i zaczynał głośno chrapać. Na szczęście ten czas w przypadku większości z nas już minął i w pełni możemy cieszyć się seksem i co najważniejsze możemy głośno o tym mówić. 

Przebieranki - tak, taki strój pielęgniarki, uczennicy nie jednego mężczyznę może doprowadzić do wrzenia.Z własnego doświadczenia i z doświadczenia moich przyjaciółek i znajomych wiem, że kobiety bardzo lubią przebierać się w różne, pobudzające wyobraźnie fatałaszki. Ja bardzo lubię przebierać się za panią z biura, w pończoszkach, które wystają spod przykrótkiej spódniczki, a mój facet do uwielbia:)

Popatrz na mnie - wiele z nas lubi również kiedy jesteśmy obiektem obserwacji ze strony naszych partnerów za nim jeszcze dojdzie do zbliżenia między nami. Chcemy widzieć w ich oczach to pożądanie, kiedy rozbieramy się lub dotykamy się w miejsca intymne. Wzrost temperatury gwarantowany.

Pan i władca -  tak, bycie uległą to to co wiele kobietek lubi najbardziej i wcale nie musi wynikać z jakiś sadomasochistycznych preferencji. Forma soft uległości np. wiązanie rąk, przywiązywanie do szczebelków łóżka, klapsy, zasłanianie oczu, to zachowania bardzo pożądane w wielu sypialniach.  Nie bez powodu taką furorę zrobiła książka "50 twarzy Greya" i ekranizacja jej pierwszej części ( i ten szary krawat grrrr :)). Jest to po prostu coś co jest w nas, czego pożądamy i nie należy absolutnie się tego wstydzić. Jeżeli dwoje ludzi się na to zgadza to nic nie stoi na przeszkodzie żeby próbować.
                                                                                                   D.


Kobieta i seks

Jestem  31latką - sama nie wiem czy ryczącą;) Już od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem założenia bloga, który poruszałby kwestie związane z seksualnością kobiet. Nie chcę aby ten blog był blogiem naukowym, chociaż pewnie i kwestie naukowe z zakresu seksuologii będę czasami poruszać. Za to czego na 100% pragnę to to aby ten blog był  pewnego rodzaju pomocą, miejscem gdzie każdy będzie mógł się czegoś dowiedzieć, ale  również podzielić się własnymi doświadczeniami, wątpliwościami, rozterkami. Znam wiele kobiet, które mają problem ze swoją seksualnością do tego stopnia, że wstydzą się rozmawiać o swoich potrzebach, fantazjach, ze swoimi mężami, partnerami, partnerkami itd. Jest to fakt niezwykle przygnębiający ponieważ każda z nas ma prawo do pełnej satysfakcji z seksu, a czasami nie potrafimy sobie pomóc. Wstyd knebluje nam usta, zniewala ciało, a czasami wystarczy mały krok...